Sennik Figa - SennikOnline.pl

Sennik Figa

Znaczenie snu figa

    8 10
  • Interpretacja:

    Figa - Erotyka; płodność, obfitość. Figa poświęcona jest Dionizosowi, greckiemu bogu, który ucieleśnia żywą siłę przyrody. Listek fi­gowy symbolizuje męski pierwiastek rozrodczy, podczas gdy owoc wyobraża pierwiastek żeński i Boginię Matkę.
    Inne znaczenie: w chrześcijaństwie drzewo figowe często jest symbolem drzewa wiadomości dobrego i złego w rajskim ogrodzie, a przez to także symbolem pożądania.

    Czy znaczenie snu się spełniło? Tak Nie

    Tak Nie

  • Interpretacja:

    Zostaniesz zawstydzony

    Czy znaczenie snu się spełniło? Tak Nie

    Tak Nie

9 3

Dodaj znaczenie snu

Sny

  1. bizu 27 lipca 2012

    figa

    Jadę naszym autem niby do pracy. Po drodze w jednej wsi jest bardzo wąska droga a w tym śnie w ogóle taka na jeden samochód. Zatrzymuję się na poboczu, obok wysokiego muru i wchodzę na podwórze jakiegoś gospodarstwa. Rozmawiam z jakimś facetem, nie pamiętam o czym i słyszę, jak za mną na tej drodze zaczyna się robić ruch, ogromny sznur samochodów które jadą za kombajnami. Kombajnów jest co najmniej 4 i nie mają złożonych tych noży tylko takie szerokie pchają się tą wąską drogą. Nie można ich wyminąć więc wszyscy wolno za nimi jadą. Ja wciąż gadam z tym facetem, w końcu wracam do auta a nasz ford jest w innym miejscu niż był wcześniej, jest jakby wciśnięty w ten mur i w jakieś krzaki. Najpierw pomyślałam, że ci kierowcy kombajnów nie mogli przejechać i go po prostu przestawili ale potem zobaczyłam, ze auto jest totalnie rozbite, wygląda jakby je ktoś raczej zepchnął z drogi. Oczywiście wpadam w szał, bo jesteśmy bez auta przed wakacjami, ten facet chyba wychodzi do mnie, odgrażam się, że zgłoszę to na policję, że te kombajny naruszają prawo, bo powinny jeździć z przyczepionymi tymi nożami z tyłu na przyczepie itp. Dzwonię do męża, mówię że auto rozbite.
    Potem jestem w domu, ale nasze mieszkanie wygląda trochę inaczej. Panuje ogromny bałagan, pełno ludzi, jakiegoś gruzu, mebli. To wygląda jakby piętro nad nami się zawaliło i teraz w naszym mieszkaniu są niby nasze meble i sąsiadów (choć nad nami nikt nie mieszka). Trudno się w tym połapać, nasze dzieci przyprowadziły kolegów z podwórka, nie znam tych dzieci i boję się, że mogą coś ukraść albo zniszczyć, potem się okazuje, że córka też nie zna tych dziewczynek, są starsze i niby same za nią przyszły z podwórka. W końcu wypraszam całe towarzystwo z domu i próbuję jakoś to posprzątać. Wszędzie wszystko przywalone gruzem i kurzem, przychodzi mąż – wtedy otwierają się drzwi i widzę że klatka też zrujnowana, bez poręczy a schody porozbijane. Mąż mówi, że to spółdzielnia robi remont budynku, klatki i dachu i że musimy się przemęczyć. No i w momencie, kiedy te drzwi są otwarte, to między nogami męża do domu ładują się koty, ale nie nasze. Jeden szary, jeden czarno-biały i małe czarne kociaki. Próbuję te duże jakoś przepędzić, ale ten biało-czarny, chyba kocur normalnie mnie zaatakował. Wytłumaczyłam sobie, że to kocia rodzinka szuka schronienia ale bałam się tych kotów i wtedy do akcji wkroczyła Figa nasza kotka, która po kolei z nimi walczyła. Słyszałam w tym śnie to takie prychanie, kocie wrzaski i walkę, widziałam, jak jeżą sierść i się kotłują na podłodze. No i Figa wygrywa po kolei walki i wyganiamy te koty. Idę do pokoju dzieci, całe meble przysypane, część tych mebli nie jest nasza w ogóle, na dywanie pełno śmieci, różnych zabawek, tak jakby ktoś powysypywał zawartość szuflad i szaf. No a na samym środku kocie gówienko, w które wdeptuję!!! Jest też mój syn Kamil, wspólnie sprzątamy ale z jakiegoś powodu jestem na niego bardzo zła i w końcu chcę go uderzyć ale nie mogę. Próbuję go uderzyć w policzek (choć nigdy w życiu tego nie robiłam!) i choć robię zamach to z jakiegoś powodu nie mam dość siły, żeby to mocno zrobić i jak moja ręka w końcu dotyka Kamila to już nie jest uderzenie tylko zwykłe dotknięcie. I tak kilka razy, jestem jak opętana, wciąż robię zamach i wciąż jak ręka dotyka buzi Kamila to już tylko dotknięcie, cały ten impet po prostu się rozmywa, czuję się bez sił. Potem jeszcze pod nogami gdzieś wyskakuje jeden z tych czarnych kociaków i chce się bawić, Kamil go bierze na ręce ale ja chcę go wypuścić, żeby poszukał reszty swojej „rodzinki”. Te koty to zwykłe dachowce, mniejsze od figi, ten kociak mieści się w ręce, jest cały czarny z zielonymi oczami, które widzę. W końcu Figa go przepędza.
    koniec

Opisz swój sen (nasz system zaproponuje Ci jego interpretację)

Zarejestruj się lub w 30 sekund, a będziesz mógł zapisywac wszystkie swoje sny