Śniło mi się, że poszłam na cmentarz z kimś ze świata nauki, odkopywaliśmy grób chyba jakiegoś dziecka, ale zamiast szczątków i spodziewanej rzeczy znajdowały się tam gady, żmija i olbrzymia ropucha. żmiję ten ktoś złapał i wyrzucił zaś ropucha cały czas na mnie patrzyła. potem ją usunęliśmy z grobu (wypłukaliśmy wodą). Grób został oczyszczony i zadbany.
Sny
gosia (Gość) 27 stycznia 2011