Najpierw śniło mi się, że byłam nad wodą (rzeką z kąpieliskiem) z przyjaciółką i przesadnie pedantycznym mężczyzną. Miał przy sobie mnóstwo kosmetyków, ale nie pozwolił nam nawet ich dotykać- miałyśmy się nimi opiekować gdy on się kąpał. Po pewnym czasie pojawił się mój dawny znajomy. Postanowiłam, że pójdę z nim -każdy do własnego domu. Po drodze pokazał mi swój dom: na zewnątrz był w kolorach pomarańczu i brązu, miał piękne drewniane balustrady. W domu również królował pomarańcz. Oglądaliśmy telewizję ale niepamiętam programu tylko pomarańczowy kolor ściany.
Sny
linda (Gość) 16 marca 2011