Sennik Koniec świata - SennikOnline.pl

Sennik Koniec świata

Nasze interpretacje snu koniec świata sprawdzają się w 71%

Znaczenie snu koniec świata

    7 10
  • Interpretacja:

    Koniec świata - Sen charakteryzujący nastrój towarzyszący końcu świata oznacza strach przed życiem, które mogłoby stawiać za wielkie wymagania.

    Czy znaczenie snu się spełniło? Tak Nie

    Tak 84% Nie 16%

  • Interpretacja: femus@.pl

    na tle ciemnego,czarnego nieba nagle usłyszałem głośne worażne słowa KONIEC ŚWIATA,
    w ciemności nadal jest cisza, ludzie idą w jedną stronę, w ciszy i bez słów, ja chciałem sięobejrzeć do tyłu,ktoś odpowiedział, że do tyłu oglądać się nie wolno.

    Czy znaczenie snu się spełniło? Tak Nie

    Tak 14% Nie 86%

9 3

Dodaj znaczenie snu

Sny

  1. kasia (Gość) 19 grudnia 2012

    koniec świata

    Mój sen był nieco inny... właściwie 2 sny, tego samego dnia, gdyż jeden przerwał mi budzik a gdy go wyłączyłam nie sądziłam, że znowu wróci ten sen bo nigdy mi się to nie zdarza... W pierwszym śnie byłam w pokoju koleżanki, świętowałyśmy jej urodziny czyli na pewno był to 21 grudnia... podeszłam do okna i ucieszyłam się, że pada śnieg a tam zobaczyłam za oknem Jezusa... przestraszyłam się, wiedziałam, że to dzisiaj będzie koniec świata i pamiętam, że bardzo żałowałam, że nie poszłam do spowiedzi... obie z koleżanką uklękłyśmy i zaczęłyśmy się modlić. 2 sen był już u mnie w domu, chodziłam po pokojach rodziców, sióstr, wszyscy spokojnie kładli się spać... kiedy wracałam od siostry zobaczyłam, że drzwi na pole są otwarte na oścież a przecież było zimno i widziałam, że był śnieg... zamknęłam drzwi na klucz i pobiegłam do rodziców którzy już leżeli w łóżku, kiedy spytałam czy ktoś wychodził bo drzwi są otwarte, tata jakby zaśmiał się i powiedział że ludzie wychodzą z domów jak w amoku a na twarzach wyrasta im jakaś narośl, a jeśli zamknie się im drzwi, będą robić wszystko aby się wydostać, będą próbowali po prostu wszystkimi sposobami przedostać się przez drzwi, walić w nie, aż zrobią dziurę albo wyważą je żeby wyjść...

  2. Tala (Gość) 15 grudnia 2012

    @samanty

    samanty, według mnie sny o tej tematyce sie przytrafiaja coraz czesciej przez to, ze ta sprawa jest naglosniona, wszyscy o tym mowia. Przezylismy juz duzo koncow swiata, spokojnie :) poza tym, co ma być to bedzie.

  3. samanty (Gość) 11 grudnia 2012

    sen o końcu naszego życia

    mój sen się zaczął od tego że stałam w oknie balkonowym , moje dzieci w tej chwili były na podwórku.
    patrząc się na słońce zobaczyłam że coś z nim dzieje się nie tak, zaczął się zmieniać tak jak by jakieś puzzle, nagle zauważyłam że w moim kierunku leci czarna chmurą,tak jak jakaś plaga ciemnego dymu, wystraszona wybiegłam po dzieci , jednego syna nie mogłam znaleźć , a tak chmura dotarła do mnie była dusząca,. zdążyłam uciec do domu a tu zaczęła się następna plaga much , lecz ona nie trwała długo. wyglądając z ostatnim synem uświadomiłam sobie że to koniec świata i wyszłam na balkon =z dzieckiem na rękach aż nagle wielka fala cunami odbiła mi drzwi balkonowe , lecz zdążyłam je zamknąć , przerażenie spoglądałam co się dzieje, ale jak wszystko ustało zauważyłam że idzie mój najmłodszy synek do domu, wiecie niem wiem jak wy ale ja jestem przerażona , boję się 21 grudnia nawet ten sen mi to uświadomił. nawet dzisiejszy ranek był przerażający śnieg sypie u mnie niesamowicie , i nagle wielki grzmot burzy , i czy to możliwe burza w zimę ?

  4. xnieidealnax3 (Gość) 7 grudnia 2012

    Koniec Swiata !

    To byla jedna wielka masakra nie wiem skąd mi sie ten sen przytrafił tylko jedno mam pytanie jak to ma byc 21 grudnia czy któregoś to dlaczego zimy nie ma ? Oglądalam z tydzień temu Doomstay moze to przez to ..ale jedno wiem czułam się jakby to naprawdę było az się balam. Zjednoczyliśmy się wszyscy cale nasze miasto które wyglądało juz jakby po tornadzie dokladnie widzialam to tornado , a wszyscy inni wyglądali jakby mieli spokoj wewnętrzny .szlismy tak bez celu nie wem gdzie.. nawet nie dało się spojrzeć w niebo było tak ciemno i wszędzie biało .Jeszcze nigdy nie czułam innych snów jak tego ...

  5. Grażakaaaa (Gość) 21 listopada 2012

    Koniec świata

    Miałam sen który czułam słyszalam wybuchajace metaorydy i waląca się ziemie było duszno i ciemno a na niebie pojawiły się dziwne gwiazdy kazda gwiazda miala inny wygląd siedziałam w dziwnym domku i rozmawiałam z rodzicami nie mogłam oddychac byl tak gorąco a dzwiek walącej ziemi mnie przerażał w oczach miałam łzy i rozpacz bałam się ale nie uciekałam chciałam chyba umrzeć i tak bym tam nie przeżyła miałam w śnie świadomość ze i tak zgine i nic zrobić nie mogłam czułam zapach spalenizny i głosy

  6. Grażakaaaa (Gość) 21 listopada 2012

    Koniec świata

    Miałam sen który czułam słyszalam wybuchajace metaorydy i waląca się ziemie było duszno i ciemno a na niebie pojawiły się dziwne gwiazdy kazda gwiazda miala inny wygląd siedziałam w dziwnym domku i rozmawiałam z rodzicami nie mogłam oddychac byl tak gorąco a dzwiek walącej ziemi mnie przerażał w oczach miałam łzy i rozpacz bałam się ale nie uciekałam chciałam chyba umrzeć i tak bym tam nie przeżyła miałam w śnie świadomość ze i tak zgine i nic zrobić nie mogłam czułam zapach spalenizny i głosy

  7. ..Tala.. (Gość) 25 października 2012

    Koniec Świata

    Jak wiekszosci z Was, snił mi sie koniec świata.
    Byłam w domu ze znajomymi, rozmawialiśmy, choć rozmowy nie pamietam.
    Nagle w moim pokoju zrobiło sie tak jasno, jakby ktos palił ognisko za oknem.
    Widziałam na niebie planete, która płonie( ogień na niej był przeogromny), myślałam, że to Słońce.
    Stałam w oknie z niedowierzaniem i lekkim przerażeniem, nie wiedząc co sie dzieje, ani co może sie za chwile stać. Spojrzałam na znajomych, zdążyłam tylko pomyśleć,
    że to koniec świata.
    Planeta była cała w ogniu, była bardzo blisko Ziemi. Nagle wybuchła. Widziałam ten wybuch.
    Kawałki płonącej planety uderzały w ziemie. Przewróciłam sie, lecz po króciutkiej chwili otrząsnełam sie i ukryłam, jeszcze szybciej doszłam do wniosku, że to jest bezcelowe, że to nic nie da, ze to koniec... Wszystko ucichło. Wstałam. Chciałam zobaczyc co się stało. Dookoła nie było nic. Żadnych budynków prócz mojego. Na ziemi nie było zadnych traw ani pisakow, wydawało mi sie ze pokrywa ją zastygła lawa. Przyglądałam sie tak wszystkiemu i po chwili w oddali zobaczyłam jak rosną drzewa, krzewy, na oczach zarastała od nowa nasza planeta Ziemia... i tak własnie skończył sie ten sen.

  8. MrJohn (Gość) 1 października 2012

    Dziwne

    Nie wierzyłem w koniec swiata, dopóki nie doświadczyłem tak realistycznych snów z tym związanych. Miałem dwa sny w ciagu tygodnia z końcem swiata, za pierwszym razem uznałem to za przypadek i wyobraźnię przed snem, ale gdy doświadczyłem te przerażające widoki po raz drugi to dało mi do myślenia. Pierwszy sen zaczol sie na jakimś parkingu, nie ogarnialem do końca miejsca, stałem z siostra gdy nagle po niebie zaczęła lecieć ognista kula, po chwili usłyszałem mocne uderzenie, zauważyłem uciekających ludzi w jednym kierunku, odwrocilem sie a tam kroczyla wielka ściana z ognia. To było tak realistyczne ze wiedziałem iż nie ma sensu uciekać, przytulilem siostrę, powiedziałem ze ja kocham, poczułem ciepło i obudzilem sie. Zaś drugi sen był bardziej pokrecony, jak to sny, możesz być w kilku miejscach jednocześnie, zaczęło sie od tego ze lezalem nad jeziorem, był wieczór latarnie oswietlaly plaże, a z mojego telefonu leciala jakaś piosenka, nagle wszystko pogaslo, nawet tel sie wyłączył, było ciemno wszędzie, po jakimś czasie na niebie zrobiło sie szaro i ujrzalem, może wydać sie dziwne ale czarna dziura wciagala z naszej planety powoli wszystko i wszystkich, widziałem spadające czerwone kule które jakimś cudem gasly zanim uderzaly w ziemie, widziałem na niebie mysliwce goniace za czymś oraz strzały i byski, nagle znalazłem sie u mojego kolegi w domu, miał dwa pistolety, dale mi jeden żebyśmy mogli strzelić sobie w głowy, zanim mieliśmy to zrobić, chciałem zadzwonić do najbliższych, lecz żadne tel nie działały, powiedziałem do kolegi, to są nasze ostatnie chwile, idziemy sie napić, wyszliśmy na zewnątrz, a ludzie kroczyli do tej dziury, nie było żadnych krzykow ani halasow, szli jak zahipnotyzowani, weszliśmy do jakiegoś baru i tu sie zaczęło juz cos całkiem innego, doszło do strzelaniny, dostałem w brzuch i w nogę, najdziwniejsze jest to ze czułem ten ból tak realistycznie jak nigdy do tad, nagle znalazłem sie na jakimś przystanku z kilkoma znajomymi i częścią rodziny, zauważyłem martwego kolegę z wyciągniętą ręka w górę, pokazująca niebo, gdy chciałem sie obrócić i zobaczyć co pokazuje, ktoś zwołał ze koszulka przecieka mi krwią, gdy spostrzeglem ze jestem postrzelony to sie przebudzilem. Poczułem jakiś skurcz w nodze ale mimo to nie otwieralem za mocno oczu bo chciałem zasnąć i wrócić do tego snu, lecz nie udało mi sie to. To nie jest wszystko, gdybym miał podać wszystko w szczegółach to było by trochę wiecej pisania. Jeżeli sie bedą powtarzać sny z końcem swiata to zacznę sie bać dnia 22 grudnia.

  9. koniec swiata (Gość) 26 września 2012

    koniec swiata

    W moim snie bylem ja i moj kolega. Ogladalismy telewizor, a dokladnie film nie pamietam juz jaki, i nagle przerwalo film i wlaczyly sie wiadomosci. W wiadomosciach gadali ze zbliza sie koniec swiata a byl to dzien 20 grudnia 2012 roku... Wyjzelismy z kolega za okno a tam wyraznie bylo widac jak slonce wybucha nagle szybko pojawily sie chmury zrobilo sie cciemno... Nagle z kumplem postanowilismy wybrac sie na ksiezyc zeby przetrwac... No i znalezlismy sie na ksiezycu nawet nie pamietam czym.. A na ksiezycu grawitacja, powietrze wszystko takie same jak na ziemi... Poza pustka.. Nic nie bylo poza rozsypanymi skalami . Byl sam zwir. Wkoncu postanowilismy spowrotem wrocic na ziemie zeby zobaczyc co tam sie dzieje. Wrocilismy a tam szum, pozatym cisza. Szaro . Podeszlismy do jednego dziadka i sie pytamy co sie dzieje. On mowi " to jest koniec to jest koniec i powtarzal tak wkolko. Potwm przestal to powtarzac i sie nas pyta jakim cudem przerzylismy... A ja go spytalem jakim cudem on przezyl . A on mowi " Ja jestem bogiem, " . Nagle znikl zaczelo cos piszczec w ziemi. Ziemia drzaala pekala. A kolega d o mnie mowi " do zobaczenia w lepszym swiecie" i sie obudzilem przerazony...

  10. koniec swiata (Gość) 26 września 2012

    koniec swiata

    W moim snie bylem ja i moj kolega. Ogladalismy telewizor, a dokladnie film nie pamietam juz jaki, i nagle przerwalo film i wlaczyly sie wiadomosci. W wiadomosciach gadali ze zbliza sie koniec swiata a byl to dzien 20 grudnia 2012 roku... Wyjzelismy z kolega za okno a tam wyraznie bylo widac jak slonce wybucha nagle szybko pojawily sie chmury zrobilo sie cciemno... Nagle z kumplem postanowilismy wybrac sie na ksiezyc zeby przetrwac... No i znalezlismy sie na ksiezycu nawet nie pamietam czym.. A na ksiezycu grawitacja, powietrze wszystko takie same jak na ziemi... Poza pustka.. Nic nie bylo poza rozsypanymi skalami . Byl sam zwir. Wkoncu postanowilismy spowrotem wrocic na ziemie zeby zobaczyc co tam sie dzieje. Wrocilismy a tam szum, pozatym cisza. Szaro . Podeszlismy do jednego dziadka i sie pytamy co sie dzieje. On mowi " to jest koniec to jest koniec i powtarzal tak wkolko. Potwm przestal to powtarzac i sie nas pyta jakim cudem przerzylismy... A ja go spytalem jakim cudem on przezyl . A on mowi " Ja jestem bogiem, " . Nagle znikl zaczelo cos piszczec w ziemi. Ziemia drzaala pekala. A kolega d o mnie mowi " do zobaczenia w lepszym swiecie" i sie obudzilem przerazony...

  11. eva (Gość) 16 września 2012

    koniec swiata

    zobaczylam w oknie z daleka jak rozbłyskuje sie jakby bomba atomowa -same razace swiatło ci co byli w domu i ja ,jakies dziecko w jednej chwili połozylismy sie na ziemie z zakrytymi twarzami , to była chwila moment było tylko słychac burze , po chwili sie uspokoiło wyjrzelismy na zewnatrz a tam wiekszosc domów ulic samochodów ludzi znikneło , poprostu nic nie bylo sama zielen i drzewa , zaczelismy szukac czego kolwiek znalezlismy pare osób w róznych kryjówkach potem zaczeło nas zalewac błoto weszlismy na dach jakiegos domu i czekalismy czy nas zaleje czy nie i sie obudziłam

  12. aga2010 (Gość) 13 września 2012

    koniec swiata 2012

    snilo mi sie ze siedzialam w domu z corka siostrzenica i siostrzecem nagle zerwal sie silny wiatry zobaczylam w telwizji we wiadomosciach ze zblizaja sii donas dziwn chmury po chwili wyjzalam za okno i nagle zerwal sie jakis przerazajacy pisk jak by syren strarzackich zlapalam calom 3 i przytulilam ich pochwil zaczela sie trzasc cala ziemnia przerazliwy pisk ZACZOL SIE ZBLIZAC AZ USZY BOLAL STEGO WSZYSTKIUEGO SLYSZALAM PRZERAZLIWY PLACZ DZIECI A POCHWILI TAK JAK BY SIE WSZYSTKO USPOKOILO ............... JAK KTOS UMNIE MI WYTLUMACZYC CO OZNACZA TAKI SEN TO BARDZO PROSZE PISAC......!!!!!!!!!!!!!!

  13. HarryFanka (Gość) 7 września 2012

    Koniec świata

    Byłam na spacerze z jakimś chłopakiem, którego normalnie nie znam, ale we śnie był moim znajomym. Pamiętam tylko, że miał brązowe włosy. Szliśmy przez las, a jego mała, najwyżej 7-letnia siostrzyczka biegała wesoło wokół nas. Interesowało ją wszystko dookoła. Gdy przeszliśmy na drugi brzeg rzeki, którą mijaliśmy znaleźliśmy się na skraju lasu.
    Kiedy wynurzyliśmy się z królestwa drzew i wilków ujrzeliśmy przed sobą staw. Był duży, o nieregularnych kształtach. Ruszyliśmy wzdłuż prawego brzegu. Po drodze spotkaliśmy moje trzy koleżanki. Opalały się na małej, prowizorycznej plaży. Jedna z nich czytała książkę o soczyście czerwonej, opalizującej okładce, która rzuciła mi się w oczy. Podeszłam i zapytałam z ciekawości:
    - Co czytasz?
    Zamknęła na chwilę książkę, żebym mogła odczytać tytuł. Był wypisany bordowymi literami, które głosiły: "Rubinowa krew". Ciekawe.
    - O czym?- zapytałam zaintrygowana.
    - O wampirach- odparła.- Tylko takie książki czytam.
    - Ciekawa- rzuciłam i spojrzałam koleżance przez ramię, by zobaczyć, w którym miejscu jest.
    Ujrzałam napis: "Rozdział 11" albo "Rozdział 10" (już niezbyt pamiętam). Zauważyłam, że przed pierwszą literą pierwszego zdania jest intrygujący wzorek w kształcie zamkniętych wrót oplecionych wijącym się bluszczem. Przeczytałam pierwsze zdanie:
    "Jej krew smakowała jak sok."
    Więcej nie zdążyłam, gdyż zobaczyłam, że chłopak, z którym tu przyszłam, odchodzi dalej. Widocznie chciał, abym go dogoniła.
    Szybko zerwałam się i bez pożegnania z koleżankami ruszyłam za nim. Nie wiedziałam dokąd idziemy, on chyba też nie. Po prostu szliśmy przed siebie. Przez chwilę nikt się nie odzywał. Ja szukałam tematu do rozmowy, on widocznie też, bo szedł ze spuszczoną głową, z rękami w kieszeni, unikając spojrzenia mi w oczy. Nagle coś mi się przypomniało i rzuciłam od niechcenia:
    - Dzisiaj podobno miał być koniec świata.
    Nie brałam tego na serio. Nikt przecież się tym zbytnio nie przejmował. Po prostu, kolejna głupia przepowiednia, która się nie spełni. Ile już miało być końców świata? Z dziesięć? Pięćdziesiąt? Na pewno dużo. Gdyby świat kończył się za każdym razem, kiedy tylko ktoś to przepowie, to mielibyśmy już paradoks.
    Chłopak zaśmiał się. Miało to być luzackie, ale zabrzmiało nieco nerwowo. Pewnie też był nieśmiały.
    - Najpierw musiałyby wzejść cztery księżyce- powiedział z lekkim uśmiechem.- Tak przynajmniej jest w tej przepowiedni.
    - I są już dwa- stwierdziłam ze zdziwieniem.
    Wskazałam palcem najpierw jeden nasz zwyczajny księżyc, który wschodzi każdej nocy, a potem na małą, ledwo widoczną plamkę przypominającą księżyc tylko jakby trochę zamglony i bardziej oddalony od ziemi. Chłopak też tam spojrzał, a potem wskazał niebo za moimi plecami i powiedział już nieco zaniepokojony:
    - Trzeci.
    Odwróciłam się by ujrzeć srebrną kulę, trzy razy większą od normalnego księżyca, wschodzącą właśnie na niebo. Wyglądało to tak, jak na przyspieszonym filmie, trzeci księżyc znalazł się na wysokości pozostałych w czasie pięciu lub sześciu sekund.
    Zdziwiona i zaniepokojona odwróciłam się spowrotem w stronę chłopca i na niebie za jego zaskoczoną twarzą zobaczyłam największy księżyc, jaki kiedykolwiek widziałam. Zajmował 1/3 nieboskłonu. Mogłam zobaczyć dokładnie każdy krater i rysę na jego powierzchni, która zdawała się pękać. Poczułam coś jakby lekki cios w brzuch. Jakby coś ciężkiego wpadło mi do żołądka i pociągnęło go w dół. Uniosłam dziwnie ciężką rękę i palcem, który chyba powinien drżeć, ale nie drżał, wskazałam na ogromny księżyc.
    - Czwarty- powiedziałam cicho, ale mocno.
    Chłopak i jego siostrzyczka odwrócili się i znieruchomieli. W chwilę potem rozległ się dziwny grzmot, jakby dochodzący z wnętrza ziemi i w tym samym czasie ziemia pod naszymi nogami zaczęła gwałtownie drżeć. Zdziwiłam się, że stałam na nogach dosyć pewnie.
    Wszyscy w jednym momencie zerwaliśmy się do biegu. biegliśmy do domu, wiedziałam to, choć nie wiem skąd, gdyż nic nie ustalaliśmy. Co chwila potykaliśmy się, ale szybko podnosiliśmy się i biegliśmy dalej, nie chcieliśmy się poddawać. Musieliśmy dotrzeć do domu, tam byli nasi rodzice. Nie wiedzieliśmy, co się z nimi działo.
    Mój znajomy trzymał mocno za rączkę swoją siostrzyczkę i ciągnął ją za sobą, gdyż jej małe nóżki nie nadążały za naszymi stopami. Ja biegłam za nimi, bo nie umiem szybko biegać. Do tego spowalniała nas wciąż wybrzuszająca się pod naszymi stopami ziemia.
    Wreszcie, po paru minutach dotarliśmy do domu. Musieliśmy być blisko. Nie wiedziałam, gdzie dokładnie byliśmy. Ucieszyłam się. Wpadliśmy do domu i nagle ziemia zaprzestała swoich harców. Wszystko się uspokoiło.
    Cisza przed burzą.
    Szybko pobiegliśmy do salonu. Siedzieli tam nasi rodzice z przerażonymi minami. Podbiegli do nas z westchnieniem ulgi. Widać odchodzili od zmysłów z lęku o nas.
    W rogu grał telewizor. Na ekranie widoczna była spikerka, która mówiła coś szybko. Podeszłam do ekranu, by coś usłyszeć. Spikerka mówiła właśnie:
    - ...Zgodnie z przewidywaniami Majów nadszedł dzisiaj koniec świata. Nikt nie spodziewał się czegoś takiego. Na całym świecie odczuwalne było trzęsienie ziemi, a w kilku miejscach na świecie spadł deszcz meteorytów. Naukowcy przewidują dalsze trzęsienia ziemi, a nawet trąby powietrzne. Według nich jest to związane z przyspieszeniem ziemskich obrotów wokół własnej osi, a także bliskością rozpadającego się księżyca planety...
    Nie usłyszałam już nazwy tej planety, gdyż rozległ się wielki szum. Chłopiec, z którym uciekałam wyjrzał za okno. Ale zaraz odwrócił się z naprawdę przerażoną miną i rzucił:
    - Musimy uciekać!
    Też spojrzałam za okno i zdrętwiałam. Ujrzałam wielki wir powietrza pędzący prosto na nasz dom. Szybko wybiegłam wraz z innymi na podwórko. Tata starał się odpalić auto, które stało na ulicy. Udało się. Wszyscy wpakowaliśmy się do środka i ruszyliśmy, a w chwilę potem trąba powietrzna rozniosła nasz dom w strzępy z ogłuszającym zgrzytem.

  14. trufkafka (Gość) 6 września 2012

    koniec świata

    Koniec świata śni mi się od pewnego czasu. Niekiedy jest to sąd Boga, czasem wybuchające wulkany, trzęsienia ziemi wszelakie kataklizmy. Dzisiaj śnił mi się pare razy w nocy, budziłam się, a gdy znów zasypiałam temat apokalipsy powracał tylko inaczej był przedstawiony. Zalała mnie fala tsunami, uciekałam przed huraganami i gradem, widziałam meteoryty spadające z nieba, a potem pociski atomowe, które mnie zabiły i się obudziłam. Coś strasznego

  15. Kiku (Gość) 27 sierpnia 2012

    moj sen - koniec swiata?

    Śniło mi się, ze byłam na spacerze z przyjaciółką, gdy nagle zaczęło się bardzo szybko ściemniać . Wróciłam z nią do mnie do domu, a tam czekały na nas jej mama z jej młodszą siostrzyczka, moja mama, ojciec, dziadek, ciocia i drugi dziadek. W kuchni na stole były naszykowane sałatka, dwa chleby, owoce, ryby w puszkach, w garnkach jeszcze gotowała się zupa, mięso w sosie, a w piekarniku jakiś schab. Wyłączyłam palniki pod garnkami i spojrzałam w okno. Na dworze było ciemno i zaczęło się błyskać, wiec powiedziałam do przyjaciółki, żeby zamknęła drzwi na zasuw i na łańcuch i pomogła mi zasłaniać okna. Zakręciłyśmy żaluzje w pokoju, rolety i poszłyśmy do głównego pokoju (moich rodziców) i oglądałyśmy wraz z nimi telewizje, w której mówili o kataklizmach z ostatniej chwili. Mama poprosiła mnie, żebym przyniosła wodę z kuchni, a kiedy tam weszłam zobaczy lam chleb porozrzucany na podłodze, a w sałatce jakby ktoś wygarnął ręką jej cześć. Mimo wyłączonego palnika zupa kipiała, ze schabu zrobiła się jakby galareta, która przelała się przez kratki piekarnika. Ścięło mnie w żołądku i pobiegłam do pokoju rodziców, zamknęłam drzwi, wyłączyliśmy telewizor, światła, siedzieliśmy w ciemności, na stole paliła się świeczka, a za oknem błyskało, było słychać krzyki, plącz. Obudziłam się prawie z krzykiem, zlana potem.

  16. ela 1960 (Gość) 20 sierpnia 2012

    koniec świata.

    Śniło mi sie ze gdzies sie wybierałam ,ale obok mnie góry ,ogien trzesienie ziemi ,a ja krzyczałam nie mozemy nigdzie jechac to koniec świata i nie ma odwrotu to juz koniec i sie przebudziłam.

  17. Kredzia (Gość) 14 sierpnia 2012

    Koniec świata

    Pierwszy raz śniło mi się że nasza planeta zaczęła się topić i wszyscy ludzie chodzili z planety na planetę i każda się topiła jak wosk i z drugiej planety było widać jak nasze domy i wspomnienia się topią i wszyscy płakali. A wczoraj śniło mi się,że wszyscy ludzie się gdzieś chowali bo z nieba spadają meteoryty,ale potem sen mi się zmienił i ludzie zaczęli uciekać przed jakimiś potworami lub złymi kosmitami i chowaliśmy się po domach i przyczepach i patrzyliśmy jak każdą naszą bliską osobę porywają ci źli :( (.Mnie nie złapali i było kilka moich koleżanek i kolegów Ale nawet nie pamiętam kto został tylko pamiętam jednego chłopaka.

  18. ja (Gość) 10 sierpnia 2012

    koniec swiata

    snilo mi sie ze ziemia znalazla sie na przecieciu orbity z inna planeta ( nie wiem skad to wiedzialam) i widzialam jak ta planeta sie zbliza. potem wywnioskowalam ze gdy uderzy w ziemie to nadejda wielkie fale ktore wszystko zatopia, chcialam sie schowac w kanalach z kolezanka ale tam zaczelo wody przybywac wiec stamtad uciaklysmy, dodam ze nie chcialam wpuscic tam innych ludzi. potem znalazlam sie na jakims pagorku i z jednej strony nadciagala ogromna fala a z drugiej fala z jakimis potworami pozerajacymi luzi po drodze. pomyslalam wtedy ze chce trafic na ta pierwsza fale i zobaczyc jakie to bedzie uczucie - moj koniec. kiedy fala byla juz blisko skoczylam w odwrotnym kierunku i mnie ona porwala, poczulam jak zanika cale moje cialo (dziwne uczucie) i wtedy sie obudzilam.

  19. Monika (Gość) 5 sierpnia 2012

    Koniec Swiata

    Snilo mi sie ,ze po przebudzeniu zobaczylam na niebie pelnia ksiezyca przy nim slonce i jakas planete niebo bylo dziwnie zachmurzone spadl snieg. Wiedzialm podswiadomie,ze to koniec swiata ale po chwili wszystko wrocilo do normy.

  20. Niunia (Gość) 29 lipca 2012

    Koniec..

    Śniło mi się, że chodziłam z moją mamą po jakimś świecie. Ludze byli przerażeni i płakali. Były strasznie ciemne chmury, Spadał duży śnieg z nich. Złapałam parę z tych płatków, które na mojej ręce zamieniły się w woreczki... Wiedziałam, że to koniec świata.
    To sen, z którego właśnie się obudziłam, tymczasem teraz w mojej wsi jest coraz silniejsza burza, a moi teść, ojciec i narzeczony sa w polu i żniwują.. Boję się, żeby ten sen nie dotyczył ich :(

  21. Misses (Gość) 10 lipca 2012

    Koniec?

    Śniło mi się że spałam w pokoju. Nagle przebudziłam się i wstałam z łóżka, podeszłam do okna i zobaczyłam jak wielki księżyc zbliża się do ziemi.. Byłam przerażona, wybiegłam na podwórko i zaczęłam się modlić w końcu jakiś głos krzyknął "ZA PÓŹNO" i obudziłam się.

  22. Diablooo (Gość) 19 czerwca 2012

    Koniec świata

    Śniło mi się że ziemia się trzęsie. W momencie ziemia się przechyla o 45 stopni i zaczęły nadchodzić wielkie fale wody przed którymi uciekałem... Co to może oznaczac?

  23. asienka (Gość) 5 kwietnia 2012

    koniec swiata

    Sniło mi sie dzis ze czekalam na chlopaka w ktorym sie zakochalam na przytsanku. Bylo ciemno patrzylam na niebo i bylo widac ksiezyc i gwiazdy po chwili leciala jakas inna kula i przelecila bok ksiezyca.. po jakims czasie stojac dalej patrze na niebo a tak byly takie 3 duze gwiazdy i byly dolaczone lancuchem do kuli ziemskiej na niebie oczywiscie wszytsko i prosto w nia leciala jakas innna kula cala w plomieniach i dobila do naszej i cala zimemia zaczela sie palic ja schowalam sie na przytsanku i nic mi nie bylo po jkaims czasie ogien ugasl.. polecialam kilka kilometrow szukac chlopaka na ktorego czekalam i znalazlam go nic tez mu sie nie stalo.pozniej razem z nim poszlismy na wies zobaczyc czy ktos przezyl a tu nikogoi nie bylo szuklaismy w domach i nic ludzie znikli.

  24. ewixx (Gość) 31 marca 2012

    Koniec świata

    Byłam w domu wraz z moją rodziną i nagle zobaczyłam za oknem straszne rzeczy-huragan, grad, ziemia drżała nieustannie.pierwszą moja reakcja była ucieczka wraz ze wszystkimi i moditwa, lecz za chwilę się zorientowałam, że MY MUSIMY ZOSTAĆ w domu mimo wszystko( tak brzmi treść przepowiedni ojca Pio)- zamknąć drzwi, zasłonić okna, by nie patrzeć na to wszystko co się dzieje(bo ludzkie serce tego widoku po prostu nie wytrzyma). Mając to na uwadze, kazałam całej mojej rodzinie powrócić z powrotem do mieszkania i zastosować się do tych wskazówek. Na szczęście zaraz się obudziłam i odetchnęłam z ulgą. Co może taki sen oznaczać?

  25. Gość (Gość) 7 marca 2012

    Koniec świata

    Śniło mi się, że nadchodziła wielka powódź. Wiedziałem, ze to koniec świata. Najpierw woda wlewała się przez okna na parterze mojego domu więc uciekłem z dziećmi na piętro. Potem jednak przyszła wielka woda i zaczęła się wlewać przez rozbite okna do wnętrza domu. Ja znalazłem się w innym pokoju niż moja zona z dziećmi. Pływając w tej wodzie martwiłem się o dzieci. Na szczęście siostra ze szwagrem używając prowizorycznej drabiny sznurowej uratowali je, a my z zoną też się jakoś uratowaliśmy. Potem wody odpłynęły, a moim oczom ukazał się obszar zagłady. Wszystkie domy nie miały dachów, zostały one porwane przez wodę, a niektóre o słabszych murach się całkowicie rozsypały. My wszyscy schroniliśmy się w ruinach domu siostry, ale ludzie mówili, ze to nie koniec bo zbliża się ogromna fala, która wszystkich potopi. Ja jednak wierzyłem widząc ją na horyzoncie, że to tylko chmury i poszedłem zobaczyć stan mojego domu. Oprócz braku dachu były tylko niewielkie uszkodzenia. Jako, ze mój teść jest z zamiłowania budowlańcem pomyślałem, ze go poproszę o pomoc w naprawie domu. Na tym sen się kończy.

Opisz swój sen (nasz system zaproponuje Ci jego interpretację)

Zarejestruj się lub w 30 sekund, a będziesz mógł zapisywac wszystkie swoje sny