Ogólnie tytuł snu oddaje niemal wszystko, ale żeby przybliżyć całość.
Jestem w kuchni, a w niej moi rodzice, którzy robią obiad plus chłopak, który mi sie podoba (a który w realu totalnie nie zwraca na mnie swojej uwagi) i jeszcze jeden chłopak, można by rzec, że znajomy, którego niemal nie znam.
Nie wiem dlaczego zwlaszcza, że moi rodzice robią obiad, ja jem ziemniki polane ketchupem (ktory lubie jako dodatek do np. grillowanej kiełbaski, ale ogolnie nie jestem jakimś smakoszem).
Nagle z kuchni wychodzi ten chlopak ktory mi sie podoba i za chwile wraca, ale wtedy juz nie ma na sobie koszulki i bierze ketchup i smaruje nim sobie klate, a ja ten ketchup z jego klaty zlizuje. I tak ten sen się kończy.
Interpretacja snu mile widziana
Sny
violetta 16 lipca 2011