Wbiegam z przyjaciółką do starego budynku , na podlodze leży proszek prowadzący do telefonu , pojawia się nieznajomymężczyzna , telefon dzwoni , on nie pozwala go odebrać. Wybiegamy z budynku , na niebie samoloty zrzucające kule do kręgli. Ja uległam uderzeniu. Schowałysmy się. Obudziłysmy sie w pokoju hotelowym . Wyruszyłyśmy na wycieczkę ./
Sny
marta21 (Gość) 1 września 2011