Nasze Sny

  1. Aviator (Gość) 3 marca 2015

    Umarli

    Sen był kolorowy, trójwymiarowy, byłem w samym środku akcji jako czynny jej uczestnik. Czasami, niektóre ze snów zapadają dość trwale w pamięci, ten do takich właśnie należy. Przy okazji: nie był to sen meczący, obudziłem się rześki i wypoczęty i nie mam po nim odczuć negatywnych. Oto on.

    Widzę osoby umarłe, jakby z bardzo dawnego czasu, z jedną z nich mam szczególnie bliski kontakt, Jakby moja Mama ale nie mam pewności, czuję je, dotykam je, przenoszę z miejsca w którym się znajdują na inne ("na miejsce wygodniejsze"), mam z nimi kontakt, rozumiem je i im współczuję. Próbuję, szczególnie Tą jedną, podnieść, przenieść, pomóc jej. Wtedy widzę poprzez ubranie (coś co przypomina szlafrok, płaszcz lub zwiewną ale jednoczęściową szatę), że z przodu to już tylko szkielet, ale od spodu (pozycja leżąca) jest jeszcze dużo ciała, które nie zdążyło jeszcze zbutwieć całkowicie (ciekawe, że nie odczuwam, żadnego wstrętu czy dyskomfortu – po prostu jakby potrzeba kontaktu, niesienia pomocy czy cos w tym rodzaju tłumiła lub całkowicie likwidowała uczucia negatywne – są we mnie same pozytywy, odczuwam jedynie potrzebę spełnienia czegoś z czego nie zdaję sobie do końca sprawy).
    Z osobą umarłą a właściwie z jej szkieletem swobodnie się porozumiewam, rozmawiam ale podświadomością, nie ustami. Tych szkieletów jest dwa albo trzy ale ten zwracający najwięcej mojej uwagi jest ewidentnie jeden, inne jakby w tle. Jeden z nich trzyma, przytula do siebie umarłe dziecko. Odczuwam wewnętrzną potrzebę szkielety uspokoić i coś dla nich zrobić dobrego. Próbuję ruszyć szkielet z miejsca, zmienić jego położenie (wtedy właśnie podnosząc go orientuję się, że w wielu jeszcze miejscach są resztki ciała, to ciało nie jest galaretowate, po prostu jest identyfikowalne i chyba suche ale miękkie). W końcu podnoszę szkielet, umarłej osoby na swoich rękach niosę go i wkładam do wykopanej przez kogoś dziury w ziemi - grobu aby ją pogrzebać, ale to jest trudne i moje wysiłki nie dają spodziewanych efektów. Grób wykopany w terenie piaszczystym jest za mały i nawet w pozycji nożycowej nie udaje mi się pogrzebać szkieletu całkowicie. Zasypuję (nie wiem tylko jak i czym - jakby siłą woli) miednicę, środkową część tułowia i część nóg a reszta wystaje na zewnątrz. Rodzi się świadomość, że muszę zacząć od nowa. Potem obrazy się zamazują a potem zadzwonił budzik.

  2. jjhf (Gość) 2 marca 2015

    niedzwiedz vs ja vs wilk

    niedzwiedz zaczal mnie gonic w lesie to zaczalm uciekac pozniej mialem moc latania i latalem kolo niego potem pojawil sie wilk i zaczal sie bic z niedzwiedziem przeniesli sie na jakas arene z plomieniami i niddzwiedz zacal donie mowic potem mialm wybor zabic go albo nie.. zabilem go wtedy przyslal mi sie na komorke w snie sms pozbyles sie kosarow nocnych WTTTTTFFFF

  3. iza (Gość) 1 marca 2015

    babcia

    snilo mi sie ze przyszla moja zmarla babcia i spytala sie czy moze doniczke z kwitnacymi kwiatami stojaca przed moim domem

  4. nnggnnggnngg (Gość) 28 lutego 2015

    z kądś ich znałam

    Byłam u koleżanki. Zaprosiła mnie i jeszcze inną znajomą.
    Mieszkamy niedaleko siebie ale mój tata zawsze mnie za woził. (Mam 14 lat iwiem czemu opiekuńczego tatę ale nie jest to źle. Tym razem nie wiem czemu wracałam pieszo i inną drogą. Po drodze zobaczyłam kolesia w kominiarce i z wystajacym łomem z torby. Gdy odeszłam trochę dalej koleś zdjął kominiarke i przyszedł jeszcze jeden . Pobiegłam szybko do domu. Akurat chwilę przed nimi. Otworzył mi tata i powiedziałam żeby szybko zamykał wszystkie drzwi. Chwilę po zamknięciu drzwi słychać było dzwonek. Tata otworzył a tam ten facet (bez kominiary ) drze ryj " good morning " czy CT. Drzwi szybko zamknelismy.
    Widać było że się nie podadzą i siedzieli w białym dużym samochodzie
    ( nie był to tir ale coś trochę mniejszego nie znam się na tym) poszłam do mojego pokoju i z tarasu patrzyłam na włamywaczy. Mówili coś o tym jak się tu dostaną. Pod koniec tej rozmowy obudziłam się z mrówkami (mrowienie) w nogach i rękach i silnym bólem głowy.

    Dodam że nie oglądałam ani nie czytałam o żadnych tego typu sprawach

  5. venila (Gość) 27 lutego 2015

    bialoglowa

    Stoje z nieznajomym przed lustrem i smiejac Sie przywoluje nieznanych mi ludzi, wolajac ich z imienia i nazwiska rowniez dla mnie nieznanych. W lustrze pojawiaja Sie twarze. Najpierw twarz bialoglowej.
    -zobacz, zobacz, wolam do stojacego przy mnie przyjaciela
    I zobacz teraz- Julia Niedzielska, Julia Niedzielska-w lustrze pojawia Sie nowa twarz
    -haha..i teraz- Dorota Saladziak, Dorota Saladziak- twarz zmienia Sie na inna..
    Nieznajomy milczy, jest tylko swiadkiem. Boje Sie, ale chce przywolac twarz osoby ktora small ,twarz mojego kochanka, milosci mojego zycia. Piotr W..wypowiadam w strachu i nie widze nic. Po chwili w lustrze z boku pojawia Sie malenka postac, ktora zakazujaco grozi mi palcem dalszego wypowiadania. Przestaje i zaczynam przywolywac jego zone..- Magdalena W..Magdalena W..w lustrze pojawia Sie podobna do mnie, do niej wcale postac,zamienia w lalke i wypada z lustra..jest polnaga..
    Dawno nie mialam tak dziwnego i niesamowitego snu.

  6. venila (Gość) 27 lutego 2015

    bialoglowa

    Stoje z nieznajomym przed lustrem i smiejac Sie przywoluje nieznanych mi ludzi, wolajac ich z imienia i nazwiska rowniez dla mnie nieznanych. W lustrze pojawiaja Sie twarze. Najpierw twarz bialoglowej.
    -zobacz, zobacz, wolam do stojacego przy mnie przyjaciela
    I zobacz teraz- Julia Niedzielska, Julia Niedzielska-w lustrze pojawia Sie nowa twarz
    -haha..i teraz- Dorota Saladziak, Dorota Saladziak- twarz zmienia Sie na inna..
    Nieznajomy milczy, jest tylko swiadkiem. Boje Sie, ale chce przywolac twarz osoby ktora small ,twarz mojego kochanka, milosci mojego zycia. Piotr W..wypowiadam w strachu i nie widze nic. Po chwili w lustrze z boku pojawia Sie malenka postac, ktora zakazujaco grozi mi palcem dalszego wypowiadania. Przestaje i zaczynam przywolywac jego zone..- Magdalena W..Magdalena W..w lustrze pojawia Sie podobna do mnie, do niej wcale postac,zamienia w lalke i wypada z lustra..jest polnaga..
    Dawno nie mialam tak dziwnego i niesamowitego snu.

  7. syla (Gość) 27 lutego 2015

    panna młoda w ciąży

    w moim śnie widzialam swoją kolezanke juz mezatke (teraz jest w ciąży), ze szykuje sie do ślubu, stała w białej sukni i była w ciąży.

  8. reginaanna (Gość) 27 lutego 2015

    zabiłam kruka

    Kruk usiłował się dostać do mieszkania przez balkonowe okno. Walił czarnym dziobem w szybę. Próbowałam go odgonić, ale nie uciekał, jakimś sposobem pojawił się w pokoju. Wtedy złapałam go, chwyciłam za gardło i udusiłam (trwało to długo ;-( ). Boj e si e, czy ten sen nie oznacza konkretnego zagrożenia mojego życia, mam jechać do pracy w nieznane mi miejsce.

  9. emmn (Gość) 27 lutego 2015

    Nie ma tygodnia.....

    Postanowiłam podzielić się z Wami tym co mnie spotkało.Mój ukochany tata umarł 9 miesięcy temu w urodziny jednej z moich trzech sióstr,a pogrzeb odbył się w urodziny kolejnej mojej siostry.Była to śmierć nagła,więc jego śmierć była dla nas wszystkich SZOKIEM!Osobiście nie znam drugiego takiego ojca jakim był mój dla swoich dzieci,ani dziadka jakim był dla swoich wnuków.Był tak oddany i opiekuńczy,że tego się nie da opisać.Wszyscy kochalismy go ponad życie,a teraz już....... go nie ma.Chociaż jesli chodzi o mnie nadal czuje jego bliskość i obecność,ponieważ od jego śmierci nie było tygodnia,żeby mi się nie snil.Na początku w każdym śnie byłam taka szczęśliwa, że go widzę,rozmawiam z nim i ze to dobrze,że jego śmierć była tylko snem,ale po przebudzeniu okazywało się,że jest zupełnie na odwrót.Nie wiem jak to się stało,ale już od jakiegoś czasu śniąc o tacie jestem świadoma,że to się zaraz skończy i że się obudzę,więc staram się w tych snach nacieszyć tatą, bo wiem,że zaraz ZNIKNIE :-( . Nie potrafię tylko powstrzymać się w niektórych snach od zapytania taty JAK TAM CI JEST TAM NA GÓRZE?, bo wtedy po zadaniu pytania albo on nagle znika,albo ja się budzę.Czyli nadal odpowiedź na to pytanie zostaje dla nas zagadką. Nie wiem również dlaczego wybrał sobie akurat mnie jako osobę, której śni się CIĄGLE - jestem jedną z piątki rodzeństwa.Mam jednak taki komfort psychiczny, ponieważ miałam okazję przed jego wjazdem na salę operacyjną( z której nie wyjechał ZYWY) z nim rozmawiac,przytulić i powiedzieć jak bardzo go kocham. Tak rzadko na codzień wypowiadane slowa,a przecież nic nie kosztują. Myślę,że poprzez te wszystkie sny mój tata opiekuje się mną tam Z GORY.A! I jeszcze jedno! Ostatnio usłyszałam coś bardzo mądrego,coś co troszeczkę pozwala inaczej mi myśleć o umieraniu. Kiedy ODCHODZI ukochana osoba nie zadawajmy pytań dlaczego Bóg ją zabrał do siebie,ale dziekujmy Mu,że nam ją dał! Aż zrobiło mi się lepiej jak to wszystko Wam napisałam i mam nadzieję,że będzie to jakimś maleńkim pokrzepieniem dla równie teskniących serc jak.moje. A mottem na kolejne dni może być sentencje,którą wybrałam na pomnik taty, a reszta rodziny zaakceptowała: NIE CZEKAJCIE JA NIE WRÓCĘ, NIE SPIESZCIE SIĘ JA POCZEKAM.

    .ps.Spoczywaj w spokoju tatusia,Kocham Cie- Twoja BLONDYNA - bo tak do mnie mówił. :'(

  10. gosia711 (Gość) 25 lutego 2015

    biało-czarny kot

    Śniło mi się, że naskoczył na mnie biało czarny kot ale wydawało mi się, że nie skoczył na mnie. Tak jak by mnie tam nie było. Ten sen śnił mi się po kilku dniach gdy mój kot umarł przez naskoczenie przez psa.

  11. kotlecik (Gość) 25 lutego 2015

    Pszczoly

    lezalam pod koldra pod poduszka i pod kordla mialam duzo pszczol i na nich lezalam ale zadna z nich mnie nie ugryzla. Pod poduszka bylo duzo nie zywych

  12. Ankawawa (Gość) 25 lutego 2015

    zmarły mąż

    Snił mi się mąż, który nie żyje od 3 lat ale jestem z nim po rozwodzie 10 lat. Potem śniła mi się sasiadka, która mieszkała obok gdy byłam mężatka. Ona nie zyje od kilku lat. Cos mi mówili ale tego nie zapamietałam.

  13. Agata_Sara (Gość) 25 lutego 2015

    Szyja

    mi się śniło że stanęłam przed lustrem i miałam strasznie brudną szyję i dekolt... Po chwili ta skóra zaczęła pękać i zrywałam ją takimi wielkimi płatami, strasznie to bolało. I jak zrywałam tamtą brudną skórę to z pod spodu pojawiała się nowa. Bardzo dziwny był ten sen, mógłby ktoś mniej więcej opisać co to może oznaczać? :)

  14. DYPLOMOWANA 24 lutego 2015

    Wesele

    Sniło mi się wesele mojego żonatego skądinąd szwagra. To był miły radosny sen jednak dziwny bo śniła mi się tez torebka(piękna), która "zarezerwowałam" dla siebie od młodych bo tak mi sie spodobała. Miała ona słuzyć do przyniesienia w niej wina...Potem mierzyłam nowe kozaki.... A w ogóle to wesele było dziwne bo ja i inni członkowie rodziny dziwili się czemu nie ma muzyki. Młodzi mówili, że po co? Przedstawiałam moje córki (nieobecne) gościom weselnym, tzn mówiłam co aktualnie robią. Dziwny ten sen. Boje się bo wesele podobno znaczy śmierć w bliskiej rodzinie. Prosze o pomoc w interpretacji tego snu.

  15. DYPLOMOWANA (Gość) 24 lutego 2015

    Sniło mi się wesele mojego żonatego skądinąd szwagra. To był miły radosny sen jednak dziwny bo śniła mi się tez torebka(piękna), która "zarezerwowałam" dla siebie od młodych bo tak mi sie spodobała. Miała ona słuzyć do przyniesienia w niej wina...Potem mierzyłam nowe kozaki.... A w ogóle to wesele było dziwne bo ja i inni członkowie rodziny dziwili się czemu nie ma muzyki. Młodzi mówili, że po co? Przedstawiałam moje córki (nieobecne) gościom weselnym, tzn mówiłam co aktualnie robią. Dziwny ten sen. Boje się bo wesele podobno znaczy śmierć w bliskiej rodzinie. Prosze o pomoc w interpretacji tego snu.

  16. Cinnamon (Gość) 24 lutego 2015

    Byk

    Stałam w jakimś wąskim korytarzu, ktoś nagle wprowadził do niego ogromnego kasztanowego byka. By byk mógł przejść, musiałam wcisnąć się z całej siły w ścianę i wciągnąć powietrze. Ktoś za nim szedł ale to byk przewodniczył. Czułam że jest mądrzejszy niż ludzie, był czymś w rodzaju bóstwa, ale jednocześnie zwierzęco nieobliczalny. Czułam przed nim śmiertelny lęk. czułam jego ogromną siłę, mógł zmiażdżyć mnie drobnym ruchem. Przechodząc obok, otarł się o mnie nadętym bokiem, odwrócił ogromy łeb i spojrzał mi głęboko w oczy. Nie wiem dlaczego ale bojąc się go tak bardzo, jednocześnie wyciągnęłam dłoń i pogładziłam go czule po policzku lecz natychmiast szybko cofnęłam rękę. Powiedział wtedy do swojego ludzkiego sługi, że ten ma mnie zaraz przyprowadzić do jego komnaty. Zostałam tam przymusowo odprowadzona. Bóstwo patrzyło na mnie, staliśmy do siebie twarzą w "twarz". Nakazał mi żebym się rozebrała, tonem surowym i obojętnym. Byłam dla niego kimś w rodzaju niewolnicy, w pomieszczeniu były tez co najmniej dwie inne młode dziewczyny. Najwyraźniej spodobałam się bykowi, bo stwierdził oschle, że jestem wyjątkowo piękna i z chęcią mnie zatrzyma.
    Czułam że nasze umysły są jakoś połączone, że mamy ze sobą wiele wspólnego.

  17. moinmoin (Gość) 24 lutego 2015

    Ucieczka przed domem dziecka

    Byłam na zabawie w kręgielni, gdy nagle wszyscy zaczęli wychodzić. Podążyłam za tłumem i okazało się, że wszyscy zostaliśmy zwołani z niewiadomych przyczyn przed budynek i będziemy zabrani do domu dziecka. Ci odważniejsi zaczęli uciekać, mnie za rękę złapał stary znajomy (okazało się, że jesteśmy parą). Przemknęliśmy jakoś na tyły zgromadzenia i oddalaliśmy się w jak najbardziej naturalny sposób, by nie zwracać na siebie uwagi. Ciągnęłam za sobą różowe sanki, była zima. W pewnym momencie usłyszałam bardzo wolno jadący samochód gdzieś za nami, od razu wiedziałam, że to policja. Z chłopakiem ustaliliśmy wersję, że idziemy zjeżdżać z górki na sankach, no bo kto na kręgielni miałby mieć sanki, nikt nas nie będzie podejrzewać, że stamtąd uciekliśmy. Policja minęła nas i zatrzymała się na końcu chodnika. Bardzo się bałam, ale skręciłam w bok, na górkę. Chciałam zjeżdżać, ale śnieg był głęboki i sanki w nim grzęzły, więc usiadłam obok mojego chłopaka, chciałam się do niego przytulić, ale on mnie dziwnie odtrącał. Policja stała nadal w miejscu, jakby na nas czekała. Odeszliśmy stamtąd. Przyszłam do domu i zaczęłam się pakować tłumacząc w domu, że muszę uciekać, bo zamkną mnie w domu dziecka. Wraz ze znajomymi i moim chłopakiem zapakowaliśmy się do samochodu /starego, czerwonego golfa/ i ruszyliśmy nad jakieś jezioro. Głęboko w pamięć zapadła mi kobieta, która stała na przystanku autobusowym z dosyć pokaźną kolekcją obrazów, gdy ją mijaliśmy. I miałam wrażenie, że już ją i jej obrazy gdzieś widziałam. Gdy dotarliśmy na miejsce okazało się, że nie wzięłam ładowarki do telefonu. Nikt takiej nie miał. Zagrzewałam baterię w garnku u jakiś miłych ludzi, którzy mieli dom niedaleko szkoły. Nie wiedziałam, co to za miejsce, czułam tylko, że jestem już daleko od domu, mogę czuć się bezpiecznie. Poszliśmy pod szkołę i widziałam tam tylko i wyłącznie znajome twarze, jakbym była w szkole w mojej miejscowości. Stara miłość, stara przyjaciółka, serdeczne twarze, wróg, z którym zaczęłam się wykłócać i szarpać.... Sen skończył się, gdy ktoś zaczął się ze mnie śmiać, że grzeję baterię w garnku.

    Czego ja miewam takie dziwne sny.... Zawsze coś skomplikowanego :cc

  18. realia (Gość) 24 lutego 2015

    trąba

    śniła mi się tak wyrażna trąba powietrzna...nigdy nie widziałam czegoś podobnego nawet w telewizji.patrzyłam jak ona szła prosto na kobietę, bałam się że idzie na mnie.
    nagle widzę jak ona przechodzi obok mnie.a wokół same zniszczenia, kobieta ze snu została zmieciona. a ja patrzę a wokół mnie białe chmurki , tak jak jasny dym.....

    znaczenie mojego snu oznacza że zostałam zaatakowana przez strasznych wrogów, których los zmiecie a ja zostanęł uratowana.
    nie zawsze trąba powietrzna oznacza dla nas żle.jeżeli idzie prosto na nas to oznacza dla nas straszne problemy ,ale jeżeli nas omija to oznacza że kłopoty lub złe zamiary wrogów spadnął na nich a my zostaniemy uratowani przed takimi.

    we śnie poprostu patrzyłam na tych ludzi i na zgliszcza, a ja stałam i nie czułam strachu, byłam spokojna i obserwowałam ten czarny wielki dym tej trąby.

    w myślach miałam ,że ci ludzi zostali ukarani bo byli żli .
    w końcu wrogów i zle życzących mi los zmiótł z powierzchni ziemi.

    ale najdziwniejsze było to ze ja w tym śnie czekałam że ta trąba idzie prosto na mnie.dziwne że nawet nie czułam strachu , tylko ciekawość, a tutaj dziw na mnie wpadły tylko białe chmury a ta czarna trąba powędrowała na tych ludzi których ja obserwowałam.ci ludzie byli blisko mnie, i ta trąba przegrodziała nas na pół, na mnie wpadły białe czyste chmurki a na tych ludzi cały czarny wir który ich zmiótł , widziałam jakieś dachy, nie widziałam okropnych zniszczeń , jakies kilka dachów.


    wiem że ten sen oznacza że los ochroni mnie przed złymi wrogami.to było pocieszenie we śnie ponieważ trafiłam na wielu zazdrosnych złodzieji i wiem że to oni cały czas chcą mi zaszkodzić ale los mnie chroni, dlatego ten sen tłumaczy że pokonam złych swoją dobrocia a los zmiecie ich wszystkich i mnie da się temu przygladać jak zło traci swą moc w naturze.

  19. obloczek20-80@wp.pl (Gość) 24 lutego 2015

    konie

    pędzące konie u uprzęży i z wozem na którym siedział nowo wybrany prezydent z facetem a prezydent był wykładowcą w szkole w której pracuję i znam go a obok biegły psy na smyczy i szczekały

  20. benia57 (Gość) 23 lutego 2015

    chleb

    w ciągu tygodnia śnił mi się trzy razy chleb i dwa razy przy tym bułki...Cleb zawsze jest biały i świeży,bułki - zwykła a dziś - słodkie i jescze ciepłe.

    Raz chleb kupowałm i wynikło jakieś nieporozumienie przy kasie - potem...jakby w odwecie - ukradłąm chleb i bułkę z półki w sklepie.
    Przez inne dwie noce - chleb i bułki 'kupowałam'.

    Ciągle tylko chleby,chleby,,,

  21. niewyspana 23 lutego 2015

    presladowanie

    Byłam cos jakby w obozie koncentracyjnym ale niby na wolności, widziałam jak wykorzystują innych; ja stałam z boku w rogu ale nikt mnie nie widział, wiedziałam że jak mnie znajdą to zabiją. Nagle wszyscy wyszli, odjechali; zostałam w ciepłym domu, w łóżku z córką, oglądając tv. Nagle uświadomiłam sobie że wszystko jest pootwierane, zamknelam drzwi i w czasie zamykania okien ktoś mnie zobaczył i chciał dostać się do środka, ten ktoś był zlynapewno by mnie skrzywdzil i ze strachu się obudzilam

  22. niewyspana 23 lutego 2015

    presladowanie

    Byłam cos jakby w obozie koncentracyjnym ale niby na wolności, widziałam jak wykorzystują innych; ja stałam z boku w rogu ale nikt mnie nie widział, wiedziałam że jak mnie znajdą to zabiją. Nagle wszyscy wyszli, odjechali; zostałam w ciepłym domu, w łóżku z córką, oglądając tv. Nagle uświadomiłam sobie że wszystko jest pootwierane, zamknelam drzwi i w czasie zamykania okien ktoś mnie zobaczył i chciał dostać się do środka, ten ktoś był zlynapewno by mnie skrzywdzil i ze strachu się obudzilam

  23. justyna (Gość) 23 lutego 2015

    różaniec

    Śniło mi się, że spałam i w czasie snu, różaniec wychodził sam z pudełka, po to, aby mnie udusić.

  24. Andzia (Gość) 22 lutego 2015

    szpital

    Śniło mi sie, że byłam w szpitalu. Nie widziałam żadnych tam lekarzy oprócz ordynatora. Byłam jedyna dziewczyna na tym oddziale.

  25. PEPE (Gość) 22 lutego 2015

    Wypadające zęby

    śniło mi się że byłem gdzieś jakby na jakimś holu jakby szpitalnym, biegłem po schodach i ni stąd ni z owąt zacząłem wypluwać własne zęby bez korzeni, czy ktoś coś może w tej kwestii,a sprawdziłem różne senniki i wszystkie podają to samo czyli śmierć w rodzinie,czy to musi tak się skończyć?

Opisz swój sen (nasz system zaproponuje Ci jego interpretację)

Zarejestruj się lub w 30 sekund, a będziesz mógł zapisywac wszystkie swoje sny