bylem pod marketem z moja byla dziewczyna i jej synem, martwilem sie o rower i jego kurtke ktore byly razem, patrzylem na podejrzanego kolesia krecacego sie w ich pobliżu.Ona powiedziala ze idziemy do srodka a ja na to zeby poszli ja ich zaraz dogonie bylem sprawdzic czy all jest ok i wtedy dotarlo do mnie ze roweru i kurtki niema.Kolesie a lawce opodal, jeden jezdzi na rowerze dookola a drugi siedzi za lawka tez jest rower.Podchodze zeby sprawdzic, to nie moj jednak kolesie mi grożą, popycham lekko jednego potem ignoruje i ide dalej.Widze kogos w oddali jadacego na podobnym rowerze i chce to sprawdzic, jednak jedzie i jest calkiem daleko wybieram droge na skróty i biegne ile sil, zza zakretu wyjeżdża samochod niemoge sie zatrzymac jest zbyt blisko wiem ze jedyne co moge zrobic by sie z nim nie zderzyc to skoczyc, udaje mi sie go przeskoczyc biegne dalej niewidze juz kolesia na rowerze ale widze blok biegne zeby sprawdzic czy ukryl sie za nim.Mysle o tym ze mam jego zdjecie wiec jesli teraz sie pomylilem to bede go szukac pytajac ludzi o niego.
Sny
oen (Gość) 31 grudnia 2010