Sennik Piwnica - SennikOnline.pl

Sennik Piwnica

Nasze interpretacje snu piwnica sprawdzają się w 73%

Znaczenie snu piwnica

    8 10
  • Interpretacja:

    duża - zmiana mieszkania

    mała - niezadowolenie

    schodzić do niej - szczęście

    być w niej - szczęście

    gdy wchodzą inni - pozbędziesz się wrogów

    Czy znaczenie snu się spełniło? Tak Nie

    Tak 69% Nie 31%

  • Interpretacja:

    Piwnica - jeśli nie możesz z niej wyjść: Myśl również o kon­sekwencjach.
    Piwnica, wchodzić do niej: Cokolwiek przedsięweźmiesz, ukończysz pomyślnie.

    Czy znaczenie snu się spełniło? Tak Nie

    Tak 78% Nie 22%

9 3

Dodaj znaczenie snu

Sny

  1. justyna (Gość) 9 listopada 2012

    piwnica

    mi sie śniła piwnica wąska ale dość długa ogólnie niewielkiej przestrzeni dodatkowo cała zawalona ubraniami

  2. kasia (Gość) 27 sierpnia 2012

    piwnica i zysk

    Śmniiło mi sie ze byłam w piwnicy dosyc duza , za mna stare meble kuchenne staly a ja szukalam czegos pod narzuta na lozko lezaca na podlodze i znalazłam tam pliki pieniedzy , nie wiedzialam czy je wziac czy zostawic.

  3. jola (Gość) 21 lipca 2012

    piwnica

    Sniło mi sie ze wraz z mamą pojechałysmy gdzies . Mama zamkneła mojego ukochanego psa w mojej piwnicy . Gdy wrociłysmy poszłam po psa a psa tam nie było do tego w mojej piwnicy było dodatkowe pomieszczenie ktorego nie ma . w koncu okazało sie ze psa wzieła na spacer kolezanka ktorej nie zabardzo lubie

  4. piwniczka 16 lutego 2012

    Piwnica

    Śniła mi się wielka piwnica z wieloma pomieszczeniami, bez wody, natomiast było tam dużo pomidorów w wielkich garnkach przy których siedział mężczyzna. Ja zostałam tam przyprowadzona jakby do pracy właśnie przy pomidorach, wszystkie miały zostać pokrojone, ale w innym pomieszczeniu, więc z drugim mężczyznom zaczęliśmy przenosić je w garze do innego pomieszczenia, kiedy szliśmy drugi raz pojawiła się także chuda kobieta która mi pomogła w noszeniu a mężczyzna gdzieś znikł kiedy usłyszeliśmy dziwne krzyki jakby duchów dochodzące z pomieszczenia u góry. Popatrzyłam do góry i ujrzałam szóstkę na niebieskim tle, obróciłam się i zobaczyłam przed sobą kraty zamiast drzwi ale były otwarte. Strasznie się wystraszyłam i wybiegłam z piwnicy, budząc się.

  5. diana (Gość) 19 grudnia 2011

    oboz koncentarcyjny

    Po raz kkolejny snia mi sie zydzi, ze jesttem jedna z nich. Uciekam poz bozu i chowam sie wszystkich znajduje
    A mnie nie.. Zostaje. Stoja kolo mnie i rozmawiaja jedna dziewczyna chce mnie dyskretniw wydac mowiaca czerwonego ruszajacego sie nie widzicie... Ale reszta puszcz to mimo uszu...w dalszej czesci zostaje zrzucona do piwnicy pelnej zwlok, nie wiem jak dlaczego, znajduje sie tamm z 5 innymi zosobami, sa tak 2 pomieszczenia.. Jedno z 3 lozkami , dostajemy 3 paczki hipsow. Picie w koncu sami sobie kombinujemy, wszystkiego jest bardzo malo zaledwie na jeden dzien dla jednej osoby. W 2 pomieszczeniu jest pelno rozkladajacych sie zwlok, czuc ta won, przez caly sen wiem ze z tamtad wyjdziemy, choc nie ma takiej mozliwosci, potem sni m sie jak niemcy robia sobie z nas rozrywke widze przywiazanych do slomianych 'materacy, podkladow' ludzi widze jak sie pala , plona im wlosy potem jak puszczane sa wozki wiklinowe z malymi dziecmi... Ktore sie odbije i wroci moze zostac a ktore spadnie do piwnicy zginie... Mam dosc tych parodi za jakie grzechy cos takiego mnie przesladuje... Mam wrazenie ze to dlatego ze umarli chca zebym im pomogla przejsc spokojnie na 2 strone zebym ujawinila jakas skrywana tajemnice ale ja nie umiem

  6. karmen310 20 kwietnia 2011

    piwnica

    Dzisiejszy mój sen był taki, byłam w domu z mamą, nagle moja mama była w piwnicy, nagle zobaczyła myszy, przyszła do domu, oznajmiając że mamy w piwnicy myszy.

  7. malina11 (Gość) 9 lutego 2011

    kopiec

    śniło mi się że wpadłam do kopca z ziemniakami i nie mogłam z niego wyjśc. Ziemia się osypywała bokami, w końcu znalazłam miejsce twardej nie osypującej się ziemi i udało mi się wyjśc

  8. misia 1 (Gość) 8 lutego 2011

    piwnica

    Śniło mi się, że jestem w piwnicy. Ze znajomymi przebieram ziemniaki i znajduję jednego zgniłego na którym są dwa oślizłe stwory podobne do ślimaków

  9. marcinkowska11 (Gość) 29 grudnia 2010

    wisielec

    widzialam jak moj syn sie powiesil w piwnicy szukalam go wszedzie az wkoncu zeszlam do piwnicy i go znalazlam

  10. lolita kita (Gość) 27 grudnia 2010

    wilkowo

    w piwicy chodowałem króliki, były małe. Wilk przychodził po nie. Stoczyłem walkę z nim i nie wpuściłem do piwnicy. siedziałem z tymi królikami i czekaliśmy na przyjście wilka, który szukał sposobu na dostanie się do piwnicy

  11. Attre (Gość) 7 grudnia 2010

    Indochiny.

    Byłam gdzieś w Indochinach na obozie w Dereszu. Na ulicach w dzień było wszędzie czerwono, na szczęście noce były normalne, jak na jakiejś wsi, ciemne, ale przy drogach i w centrum w miarę oświetlone. Było tam prawo, że nie można masturbować się, aż do krwi, ktoś to robił miał całe ręce w krwi i często inne części ciała, jakiś koleś miał na dupie (pamiętam, że jakaś laska, go cały czas tam łapała), ktoś na twarzy, albo na piersiach. Wszędzie był jakieś bagna, w których bulgotało zamiast błota, jakaś stara, gęsta krew. Poznałam jakiś dwóch kolesi, jeden (podobno do takiego, Konrada, którego znam z Tamy), drugi był jakiś strasznie chudy, pamiętam, że każdej nocy musiałam się chować w takim barze, szło się korytarzem, potem wchodziło do spiżarni, później w ścianie były ukryte drzwi do szafy, a z szafy wchodziło się do góry, do takiego małego pomieszczenia, gdzie siedziałam z nimi. Ten Konrad mówił, że Ci wszyscy ludzie we krwi, mnie szukają, że to są demony, a ja jestem jakaś naznaczona, tamten chudy koleś mnie pocieszał. Po za tym byłam wachmistrzynia I szwadronu i mogłam sobie wybrać konia/ rower, to był rower tak normalnie, ale kiedy na niego wsiadałam zmieniał się w konia. Wybrałam, sobie czarny rower, okazało się, że ten koń nazywa się czarny diabeł. Jednej nocy stwierdziłam, że trzeba się dowiedzieć o co chodzi, więc zorganizowałam nocny teren. Na początku dopóki wszystkich pilnowałam, ale w pewnym momencie, ktoś zaczął nas ścigać, wiać poderwałam wszystkich do galopu. W pewnym momencie zostawiłam prawie wszystkich w tyle. Dojechaliśmy do slumsów, gdzie był ten bar, a kawałek dalej, te bagna. Nie było tam przejazdu, jakoś skakałam na tym koniu, Czarnym Diable przez różne rzeczy, między jakimiś dachami, czułam jak łydka mi za bardzo ucieka do tyłu, jak momentami gubię strzemiona, ale do tego bagna i tak się nie dostałam, było odgrodzone taką czerwono biała taśmą i tym na przejazdach szlabanem, zamiast tego wróciłam znowu do tego malutkiego pokoiku, tam Ci chłopacy wypalili mi wszystkie fajki, a zamiast tego oddali mi 20$, ale tam po pierwsze była inna waluta, a po drugie nie było gdzie kupić. Ale rano kiedy wyszłam na zewnątrz okazało się, że jest normalny dzień, chłodny poranek, normalnie słońce, już nie było wszędzie czerwono, ale z to okazało się, że nie ma nigdzie mojego roweru, i nagle pojawiał się mój ojciec, któremu też ukradli rower, więc razem poszliśmy do sklepu z rowerami, gdzie stwierdziłam, że poskładam sobie nowy z różnych części, krążyłam między różnymi półkami, gdzie w sumie nie było nic do rowerów, a po chwil się obudziłam
    To wszystko było takie bardzo realistyczne, ta jazda na koniu, czułam każdy ful galopu, jak się zmęczyłam w półsiadzie, oprałam ręce na kłębię konia, czułam, że za bardzo cofam nogę, czułam jak ten koń wybija się do skoku. Po za tym to takie uczucie na tych ulicach w tym barze takiej ciasnoty, to rażące czerwone światło, czucie, jakby wszystko się lepiło, to jak przytulałam się do tamtego kolesia i ten na końcu rześki poranek.

Opisz swój sen (nasz system zaproponuje Ci jego interpretację)

Zarejestruj się lub w 30 sekund, a będziesz mógł zapisywac wszystkie swoje sny