Profil: Agnieszka92

  • Ostatnio na stronie: 5 lutego 2012, 22:15

Moje sny Więcej

  • Ludzie zmieniający się w geparty, rekin, praca w telewizji, zemsta, alkohol

    Sen jakby był podzielony na trzy etapy.
    1 etap.Śniło mi się, że mam dwójkę przyjaciół, płci męskiej, byli parą(czyli homoseksualiści). Oboje należeli do zmiennokształtnych, zmieniali się w gepardy. Jeden z nich przeszedł ewolucję i zmieniał się też w rekina, co w moim śnie było wybrykiem natury. Śniły mi się ich przemiany oraz grupy innych ludzi, zmieniających się w gepardy. Inne gepardy/ludzie nie byli zadowoleni z ewolucji przyjaciela rekina. Pamiętam spojrzenie geparda/przyjaciela, patrzył na mnie i miał swoje ludzkie szare oczy. Te spojrzenie było nostalgiczne i bardzo ważne. Śniło mi się także morze i w tym morzu przyjaciel/rekin. Ja stałam na plaży i ten cały wątek odbywał się na plaży, na której był świt.Barwy jakie mnie otaczały to szarość. Byłam zdziwiona przemianą mojego przyjaciela w rekina ale inne wydarzenia mnie nie zdziwiły. Wiedziałam, że ta zmiana jest bardzo istotna.
    2 etap.Moi przyjaciele, wymierzyli karę jakiemuś mężczyźnie, który zdemaskował siostrę jednego z nich. Zemsta polegała na zgnieceniu go samochodem. Samochód trzymał na linie mój przyjaciel/rekin, który stał na wysokim murze. Ten mur przywierał do domu jednego z tych przyjaciół.Samego aktu zemsty nie widziałam, jedynie zasadzkę i rozmowę z tym mężczyzną. W tym etapie snu była noc, czarna i bezgwiezdna. Czułam zaangażowanie w sytuację choć nic nie robiłam tak naprawdę oprócz biernego obserwowania.
    3 etap.Po tych wszystkich wydarzeniach nadprzyrodzonych, przeszliśmy do porządku dziennego. Pracowaliśmy w telewizji, siedzieliśmy przy owalnym stole, mieliśmy obrady nad wybraniem nowego bohatera do serialu. Nikt tam nie znał tajemnicy moich przyjaciół. Piliśmy czerwony trunek, który był alkoholem. Czułam niemal realnie jego smak. Piliśmy go z dziwnych naczyń, przypominały małe miseczki. Pamiętam dokładnie kolor tego napoju, przykuł moją uwagę, był szkarłatny jak krew. Na tym spotkaniu pocieszałam przewodniczącą, która była bardzo pusta i próżna i wciąż nalewałam jej alkoholu. Ta kobieta się upiła. Za nim wyszliśmy ostatnie krople tego alkoholu wypił jeden z moich przyjaciół. Przed salą wybuchł serdecznym śmiechem i wtedy się obudziłam. W tym etapie czułam się spełniona i szczęśliwa.
    Żadnej z osób we śnie nie znałam, a miałam wrażenie jakbym znała ich od lat.

    Symbole we śnie: Ludzie