Profil: anndd

  • Ostatnio na stronie: 12 kwietnia 2011, 10:09

Moje sny Więcej

  • cyganie

    Byłem zakochany i miałem się zenic z dziewczyna która okazała sie byc cyganka. Jechalismy na motorach cała rodzina i jacys znajomi byli tez na zmówiny. Tam w ich siedzibie było duzo cyganów i cyganek które były w osobnych pokojach. Siedzielismy z mezczyznami. Było dziwnie, obco. Oni zachowywali dystans i traktowali nas z góry. Potem znikneli. My wyszlismy z pokoju i poszlismy tam gdzie były motory. One znikneły. Znikneły tez kobiety które były z nami. Nie moglismy wydostac sie z budynku. Wtedy powoli chowajac sie przed cyganami odkrylismy ze oni tam morduja ludzi. Nie widzielismy tego bezposrednio ale po oczach i strachu tych co przed nimi uciekali było to doskonale widac. Nas tez szukali intensywnie. BYło z nami dziecko które staralismy sie intensywnie chronic. Któregos z nas dorwali. I znikl tak jak nasze kobiety. W któryms momencie znikło tez dziecko. Z jednej strony tego budynku był spory pusty plac. Patrzac przez okno plac otaczały mury wysokie na co najmniej 7pieter. Bylo tam malo okien. W koncu przez okno wydostalismy sie na ten plac i odkrylismy ze nie ma z niego tez zadnego wyjscia. W koncu wydostalismy sie do miasta-nie wiem jak. Idąc bok starych bloków które wydawały sie niemalze puste doszlismy do małych chałupek. W jednej z bocznych dróg na koncu zobaczylismy dziecko cyganskie, ono nas tez widziało jakby czekało ze pojawimy sie na koncu tej drogi. Poszlismy dalej droga poprzeczna która sie skonczyła. Przy jednej chałupce był stary dziadek do którego cos mówilismy ale on nas nie chciał słuchac-jakby starał sie nas nie zauwazyc. Zawrocilismy. Wtedy niewiadomo skad pojawil sie jeden cygan. Dorwał mojego druha- wykrecił mu głowe mocno do tyłu i przycisnoł do pleców zabijajac w ten sposób. Ja zaczołem uciekac. sen sie urwał..

    Symbole we śnie: Cyganie