Profil: dorthy1
- Ostatnio na stronie: 12 stycznia 2012, 21:21
Moje sny Więcej
-
Złość na niechciane koty
To był dziwny sen. Pierwszy raz śniło mi się tyle kotów. Obecnie czasowo nie przebywam w moim mieszkaniu ale została córka. Dziś przyśniło mi się że jestem w swoim pokoju a na podłodze straszny bałagan, pełno jakiś szmat , a wśród nich wystające głowy małych kotków. Patrze na nie i nie mogę pojąć skąd się wzięły. Próbuję sobie przypomnieć i jedyne co wiem napewno to to że przygarnęłam drugiego psa i nawet go widzę. Jest to stara suka rasą przypominająca baseta, tyle ze jakas taka dziwna. Jest wypłowiałego czarnego koloru i nie reaguje na moje wołanie. idzie obojętna w stronę kuchni zatrzymuje się w przedpokoju tuż przed wejściem ,odwraca lekceważąco głowę i patrzy przez chwilę na mnie po czym idzie dalej. Obraz sie urywa. Przechodzi znów na duży pokój i zieloną wykładzinę na której widze straszne plamy. Znów patrze na te szmaty i kotki i już wiem że to one zasikały mi wykładzinę. Zaczynam krzyczeć skąd one się tu wzięły.i dociera do mnie że to koleżanka córki rozmnożyła je w moim domu. Córka ma już 20 lat ale we śnie jest ok. 10 latką. Wyglądało na to że zaprosiła parę koleżanek ale nie wiem z jakiej okazji. Zaczęłam krzyczeć na tę koleżankę córki żeby zabierała te koty i wynosiła się z mojego domu. Ona była oburzona na mnie i krzycząc mówiła że ja jestem okropna że to jest natura i równowaga, coś o niebie i ziemi i że ja nie rozumiem tego bo jestem złym człowiekiem - coś w tym sensie. zaczęła zbierać te koty a ja przeniosłam się do pokoiku córki i zobaczyłam ją pod łóżkiem z kotem młodym ale nie był już taki malutki jak tamte w pokoju- chyba jasno rudy. Wyglądało to tak jakby chciała go zachować i tam się z nim schowała. Nie widziałam już czy go oddała, choć w moich myślach to miała zrobić. Sen znów przeszedł do pokoju jacyś znajomi dorośłi rozkładali materace do spania (były pokryte białym prześcieradłem) na tej brudnej wykładzinie a ja im mówiłam by nie kładli na tych plamach.Jak je odsunęli to powiedziałam żeby nie kładli się po stronie tych plam by nie wąchali tego smrodu.Zaczęli się układać na drugiej na połowie tych materacy i było widać że jest im nie wygodnie. Leżeli ściśnięci blisko siebie, 3 lub 4 osoby.Ja stałam nad nimi. W końcu powiedziałam żeby ułozyli się jak chcą bo tak źle i tak nie dobrze. Sen się urwał bo obudził mnie telefon. Nigdy wcześnie nie miałam takich snów. Jestem psiarą i jak juz to zawsze śniły mi się psy.Co może oznaczać taki sen. W jednym mieszkaniu pies i adoptowana stara suka, dużo małych kotów, 1 duży kot(chyba czarny-samiec),1 mlody kot - jasno rudy dzieci 6-10 lat i dorośli ale młodzi