Schodziłam po schodach, gdy na parterze, na przedostatnich schodkach siedział chłopak w którym się kocham. czekał na mnie, wręczył mi dwie Kopery, czerwoną i białą, po czym miałam jedna z nich wybrać, oraz owoce. O ile się nie mylę chwyciłam czerwoną, i zadzwonił budzik. Był ubrany w koszulę, oraz miał na sobie czerwone szelki
Sny
Kunobella 9 lutego 2011