Śniło mi sie dzisiaj ze spojrzalam w okno w swoim domu i zobaczyłam piękne jaskrawe słońce.Bardzo sie uradowałam na tak piękny widok.
laadny (Gość) 31 grudnia 2010
wakacje
idę na plażę, zaćmienie słońca, wchodzę do wody, woda mnie pochłania, lecę ku niebu, gejzer, zmartwychwstanie
green (Gość) 28 grudnia 2010
śni mi się matka mężczyzny z którym kiedyś byłam, dzisiaj też + modlitwa ciotki
Od niedawna śni mi się matka mężczyzny z którym kiedyś byłam. Znajomośc z nim trwała krótko i zakończyła się parę lat temu. Nie wiem nawet jak jego matka wygląda, nigdy się nie widziałyśmy, nie znam jej głosu, nic o niej nie wiem.
W snach wyraźnie czegoś chce ode mnie,ma oczekiwania których nie spełniam. Jest powiedziałabym demoniczna, w całości niewyraźna,chaotyczna, w postawie jej dominuje głównie oczekiwanie czegoś ode mnie. W mojej, niezaspokojenie jej oczekiwań.
Tej nocy też mi się śniła, męczyła mnie, znała moje myśli, znowu chciała czegoś. Nigdy nie wiem co to konkretnie jest, to czego chce.
Tej nocy po śnie z tą zwariowaną kobietą, śnił mi się drugi sen, zupełne przeciwieństwo pierwszego, wyraźny,spokojny.
Stałam w pokoju mojej ciotki, wiem nie wiem skąd, że się modliła za mnie, nie była obecna fizycznie, poprostu wiedziałam że jest w tym pokoju i modli się w mojej intencji. Oglądałam każdy szczegół, przez okno wpadały promienie słońca,oświetlały pokój a ja wszystko obserwowałam tak spokojnie i do głębi.I nagle pojawiła się myśl - dlaczego Ona ma wszystkie cztery kąty w pokoju wolne, nie zastawione żadnym meblem, po czym odpowiedziałam sobie, że te wolne kąty są miejscem na pokutę. Sen się skończył Ciotka jest zakonnicą i nigdy do tej pory mi się nie śniła, ostatni raz rozmawiałam z nią i widziałam ją 5 lat temu.
Źle się czuję z tymi snami o matce byłego. Nie wiem byc może odzwierciedla ona jakieś moje oczekiwania wobec siebie, które wypieram z świadomości.Ale dlaczego akurat Ona? Może ma to związek z jej synem? I ta ciotka i jej modlitwa, czuję jak by te sny były powiązane ze sobą.
Sny
eni83 8 kwietnia 2012
laadny (Gość) 31 grudnia 2010
green (Gość) 28 grudnia 2010